Kolejny Klub sportowy za chwile kończy życie. O Sarmacie i Olimpii juz mozna mówic w czasie przeszłym, za chwile dołączy do nich Hutnik z Bielan. Pisze o tym Gazeta Wyborcza. Alarmuje tez TVN Warszawa.
Kubeł zimnej wody na sportowe plany dla Hutnika

Jan Fusiecki
2009-09-16, ostatnia aktualizacja 2009-09-15 20:29:02.0
Wkomponowane
w zieleń boiska, korty tenisowe, place zabaw - tak według obietnic
ratusza miały wyglądać tereny bielańskiego klubu sportowego Hutnik.
Okazało się jednak, że trzeba tu budować trasę mostu Północnego, a
urzędnicy tego na czas nie zauważyli<!--
1-->
Zaprezentowana w połowie ub. roku przez warszawski ratusz koncepcja
zagospodarowania terenów przy Marymonckiej 42 zachwyca rozmachem i
nowoczesnością.
Boiska, baseny, sauny
Z kolorowych plansz dowiadujemy się, że na zaniedbanych terenach
klubu Hutnik wyrośnie kompleks boisk do piłki nożnej, kortów
tenisowych, boiska do koszykówki i siatkówki. Na prezentowanych przez
ratusz wizualizacjach widzimy też budynek z hotelem i zespołem odnowy
biologicznej oraz biurowiec dla Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Zaplecze hotelowe i odnowy biologicznej miało powstać w ramach
partnerstwa publiczno-prywatnego. W pobliżu rezerwat Lasu Bielańskiego,
dogodne połączenia komunikacyjne z centrum Warszawy, więc inwestycja
dawała widoki na rentowność.
Zgodnie z planem hotel miał być gotowy na mistrzostwa Euro 2012 i
służyć kadrze sędziowskiej. - Już dziś na nieco odnowionych boiskach
Hutnika trenują piłkarze warszawskiej Polonii - mówi Janusz Kopaniak,
szef Warszawskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji (WOSiR), który
administruje terenem przy Marymonckiej 42.
Żale w bałaganie
Po wakacjach urzędników odpowiedzialnych za stołeczny sport
zaskoczyła wiadomość, że część terenów przeznaczonych na sportową
inwestycje muszą... oddać miejskim wodociągom. Okazało się, że tam,
gdzie miały wyrosnąć boiska, trzeba zbudować urządzenia kanalizacyjne
służące budowanej w sąsiedztwie trasie mostu Północnego.
"Nie rozumiem, dlaczego jednostki odpowiedzialne za przygotowanie
tak ważnej dla miasta inwestycji, jaką jest most Północny, opracowując
rozwiązania projektowe, nie skontaktowały się z zarządcą terenu
[WOSiR]" - pisze do wiceprezydenta Warszawy Andrzeja Jakubiaka dyrektor
Kopaniak. Z żalem przypomina, że kierowany przez niego ośrodek od dawna
mówił o planach modernizacji Hutnika, a teraz będzie musiał je wyrzucić
do kosza.
- To skutek skandalicznego bałaganu w ratuszu - diagnozuje
Katarzyna Munio (Stronnictwo Demokratyczne), radna komisji sportu. -
Uchwałę przekazującą część terenów Hutnika na rzecz miejskich
wodociągów rada miejska podjęła bez dyskusji w lipcu. Nikt jednak nie
zauważył, jak poważne ma konsekwencje - mówi radna Munio.
Trasa to priorytet
- Jeśli ktoś nie rozumie, jak ważną rolę odgrywa sport i
inwestycje w tę dziedzinę, powinien zobaczyć, jak wyglądał w ostatnią
niedzielę pl. Defilad, gdy zgromadzeni tam ludzie świętowali zwycięstwo
naszych siatkarzy - mówi Wieslaw Wilczyński, szef biura sportu. Pytany
o sprawę Hutnika rozkłada bezradnie ręce. Sugeruje, że decyzje w tej
sprawie zapadły na wyższym, niezależnym od niego szczeblu.
- Przebieg trasy mostu Północnego jest ustalony od miesięcy i
wszyscy urzędnicy powinni go znać - mówi Marcin Bajko, szef miejskiego
biura gospodarki nieruchomościami. Przypomina, że budowa nowej
przeprawy to absolutny priorytet, na który Warszawa dostanie setki
milionów złotych unijnego wsparcia. - A na kompleks sportowy Hutnika, o
ile wiem, nie było inwestora - to jest pieśń przyszłości - mówi Bajko.
WOSiR już dziś musi oddać tereny Hutnika miejskim wodociągom. -
Poprosiłem wiceprezydenta Jakubiaka o wstrzymanie tej decyzji. Właśnie
wraca z urlopu. Może jeszcze da się coś w tej sprawie coś zrobić - mówi
Janusz Kopaniak.