Rozumiem doskonale, że jedyne przyzwoite połączenie ze Stolicą to droga powietrzna. Warszawiacy nie potrafią korzystać z autostrad, bo niby skąd? Ongiś słynne "schody Europy", dzisiaj "prawie autostrada" czyli dolnośląska A4, dostarcza mieszkańcom stolicy niezapomnianej frajdy i przygody niespotykanej w okolicach Wawy (hm...). Niestety, warszawskie "blachy" zaczynają się źle kojarzyć miejscowym użytkownikom A4: nie potraficie jeździć a robicie to bardzo szybko. Zęby zjadłem (dosłownie-tak trzęsło) jeżdżąc jeszcze schodami Europy do rodziny nad Jezioro Bodeńskie (szmata drogi, jak to mówi Złomek, a dojechać kiedyś trzeba więc ile Bozia dała), więc oto kilka zasad:
1. Lewy pas służy do wyprzedzania, jeżeli korzystasz z niego permanentnie, stwarzasz zagrożenie, to naprawdę żaden wstyd jechać 220 prawym pasem

2. W pobliżu węzłów uważaj a kiedy widzisz samochody włączające się do ruchu, zmień pas na lewy, one też chcą płynnie uczestniczyć w ruchu, po to się rozpędzają na pasie włączenia (a nie po to żeby się z Tobą ścigać), więc nie trąb na auta, które, wg Ciebie zajeżdżają Ci drogę, bo się ośmieszasz.
3. W Polsce nie występują (poza Górą Św.Anny i Górnym Śląskiem) odcinki o jezdniach 3-pasmowych. W Niemczech skrajny, najszybszy 3. a czasami nawet 4. pas jest dla jadących bardzo szybko (zazwyczaj powyżej 180) i obowiązują na nim odmienne zasady (bezwzględnego ustąpienia pierwszeństwa jadącemu szybciej), natomiast, szanowny Warszawiaku, na jezdni 2-pasmowej czasami wypada zwolnić, tak, aby jadący trochę wolniej również mógł wyprzedzić np. TIR-a, bo inaczej z, powiedzmy 130 będzie musiał hamować do 90, więc Tobie chyba łatwiej ze 160 zwolnić?
4. Kiedy zaczyna mocno padać, Niemcy automatycznie zwalniają na ok. 120 i mają rację.
5. Nie hamuj ostro na lewym pasie, najpierw zmień go na prawy, chyba że sytuacja nie pozwala, ale to bez sensu "grzać" 180 i na widok radiowozu ni z gruchy ni z pietruchy nagle na lewym pasie dawać po tarczach, jeżeli mieli namierzyć to już to zrobili pół minuty wcześniej.
6. Kiedy już jednak hamujesz lub widzisz Staum (korek), to obowiązkowo WŁĄCZ AWARYJNE.
7. Nie popisuj się, że jesteś tu najszybszy i ile możesz "wyciągnąć", bo jeden głupi ruch i lądujesz na bandzie (w końcu nie na codzień jeździsz szybciej niż 50km/h).
Szerokiej drogi!